W lipcu mieliśmy przyjemność dwukrotnie spotkać się na parkowych kortach na krótkich, popołudniowych turniejach deblowych ze zmiennym partnerem. Gdy krystalizował się pomysł pierwszego spotkania, nie sądziliśmy, że przerodzi się ono w turniej z kilkunastoma uczestnikami. Z początku miała to być jedynie impreza w stylu włoskim – ale przecież co to za spotkanie w gronie tenisowych hobbystów bez gry w tenisa, nie obyło się więc bez drobnego deblowego współzawodnictwa. Wszystko to w rytm tradycyjnych włoskich canzoni, italo disco, a także niezmiennie robiących furorę hitów lat 70. i 80.

Ów pierwszy turniej odbył się 6 lipca. Formuła była tym razem inna niż zwykle: mecze rozgrywane były na czas, a uczestnicy mieli możliwość samodzielnego dobierania się w zespoły deblowe i czwórki meczowe. Łącznie w turnieju wzięło udział 11 osób. W ciągu trzech godzin rozegraliśmy siedem rund (mecze trwały około dwudziestu minut). Po zakończeniu gier rozpoczęła się część imprezowa.

Wszyscy tak dobrze się bawili, że już dwa tygodnie później miała miejsce druga edycja – tym razem z 12 uczestnikami. Zdjęcia z obu imprez przeglądnąć można w galerii. Tak oto pomysł małego wieczornego spotkania przy pizzy i włoskiej muzyce spontanicznie zaowocował dwoma nie tak znów małymi i bardzo przyjemnymi turniejami deblowymi. Niewykluczone, że tego lata uda nam się spotkać na kolejnych turniejach o takim właśnie spontanicznym i rozrywkowym charakterze. Będzie się działo – tenisowo.